Wynik ogólny
80%Wynik ogólny
Moc91%
Manewrowalność75%
Kontrola75%
Ocena czytelników 18 Głosów
71%

Dzisiaj parę słów o rakiecie, do której mam osobisty stosunek, bo była pierwszą rakietą do squasha, którą sobie kupiłem. Do wyboru tej właśnie rakiety przekonały mnie opinie użytkowników polecających ją, jako idealny wybór dla zaczynających przygodę na korcie, bo stosunkowo lekka i wytrzymała, a jednocześnie daje sporo mocy (jak nazwa wskazuje) przy rozsądnym wydatku finansowym.

Na początek 2 zdania o producencie. Firma Wilson to amerykańska firma produkująca sprzęt i ubrania firmowe z główną siedzibą w Chicago. Obecnie jest częścią fińskiej korporacji Amer Sports Corporation, w skład której wchodzą m.in. takie marki jak Atomic czy Salomon.

Rakietami Wilson gra m.in. Nicolas Müller, choć innym modelem niż dzisiaj prezentowany.

Nicolas Müller i jego Wilson Ripper 133 BLX – zdjęcie pochodzi ze strony: https://www.squashsource.com/wilson-ripper-133-blx/

Wracając do mojej pierwszej rakiety, to był to model niebieski (obecnie na rynku dostępny jest również czarny, a niebieski jest inaczej malowany) i wytrzymał ponad 9 miesięcy. Rakieta pękła leżąc w torbie pomiędzy treningami, kilka dni po zmianie naciągu, więc trudno na 100% ocenić co było powodem pęknięcia ramy, choć wiele wskazuje na niewłaściwie naciągnięcie.

Do produkcji ramy wykorzystano technologię Hyper Carbon, która kiedyś była innowacyjna, obecnie jeśli coś w nazwie nie zawiera słowa ?grafen?, uważa się za przestarzałe, choć nie zawsze jest to uzasadnione. Rakieta jest lekka i dość wytrzymała, co dla wielu jej użytkowników jest znacznie ważniejsze, niż użycie grafenu.

Do sprawdzenia dostaliśmy używany model testowy, choć przygotowując się do tego zadania, rozglądałem się już wcześniej za tą rakietą i okazjonalnie pograłem rakietami znajomych, którzy grają Hammerami 120. Model testowy miał gromet oklejony taśmą ochronną, poza tym, czyli owijka i naciąg, były takie jakie dostaniemy kupując nową rakietę.

Rakieta jest sprzedawana z niepełnym pokrowcem. Jak już pisałem przy innej okazji, jeśli już ktoś używa pokrowca, to po to żeby chronić owijkę i naciąg, więc częściowy pokrowiec jest zbędnym gadżetem, raczej mało funkcjonalnym.

Wygląd

Jeśli chodzi o moją subiektywną opinię dotyczącą wyglądu, to nie jest to najpiękniejsza rakieta na kortach squasha. Główka w kształcie łezki jest nieco spłaszczona na końcu, co z jednej strony zwiększa obszar poprawnego odbicia w pobliżu ściany, za to dość niekorzystnie wpływa na jej wygląd, jeśli ktoś jest przyzwyczajony do bardziej obłych krzywizn. Oczywiście zawsze możemy powiedzieć, że skoro to jest Młot (Hammer po angielsku), to kształt powinien też do tego jakoś nawiązywać i jeśli taki był zamiar, to się chyba producentom udał.

Jak już pisałem rakieta jest dostępna w dwóch opcjach kolorystycznych: czarno-biała i czarno-niebiesko-biała. Zdaje się, że opcja czarna jest bardziej popularna, bo taką dostaliśmy do testów i tylko taką spotkałem na kortach.

Elegancki, wyprofilowany shaft, jest bez mała z każdej strony, zadrukowany logo producenta, co nie każdemu musi się podobać. Plastik, z którego wykonano gromet, wygląda jak lekko zmatowiony odlew i ciężko ocenić jego estetykę, bo zwykle nie zwraca się na niego uwagi, a gdy już się to zrobi, to albo jest się zdziwionym jaka to paskuda, albo zaskoczonym, że rakieta ma tak elegancki dodatek – wszystko zależy od tego pod jakim kątem się patrzy.

Waga i balans

Waga samej ramy to 120 g. Zważony model testowy miał 148g (czyli tyle co Head Graphene Touch 135) wraz z owijką i naciągiem (oba firmowe), oraz oklejonym grometem.

W budowie rakiety użyto technologii Hammer, która powoduje przesunięcie ciężkości rakiety w stronę główki, co ma jej zapewnić więcej mocy, pomimo niskiej wagi. Zmierzony przez nas balans to 39 cm.

Owijka i naciąg

Bazowa owijka jest całkiem przyzwoita, delikatnie lepka i dość przyjemna w dotyku, jednak zalecam założenie na nią owijki zewnętrznej dopasowanej do naszych predyspozycji. Firmowa owijka bardzo szybko się zużywa, traci lepkość i przestaje wchłaniać pot, innymi słowy rakieta zaczyna ślizgać się w dłoni.

Jeśli chodzi o naciąg, to jest on całkiem przyzwoity, jeśli zważyć dla kogo rakieta jest przeznaczona. Jeśli ktoś dopiero zaczyna przygodę ze squashem, to naciąg Wilson Sensation Strike 1.25mm, w który domyślnie wyposażona jest rakieta, będzie wystarczający. Doświadczeni gracze mają swoje predyspozycje i przy zakupie raczej zdecydują się na jego wymianę, czy to na coś bardziej szorstkiego, żeby zyskać trochę precyzji, czy może cieńszy i bardziej sprężysty,  żeby zyskać jeszcze więcej mocy.

Na korcie?

?nie było niespodzianki. Rakieta taka jak ją zapamiętałem. Generuje całkiem przyzwoitą moc przy uderzeniu i wybacza wiele błędów początkującego. To wybaczanie błędów ma też druga stronę: brakuje nam precyzji. Rakieta może nie da nam tak dużej mocy jak np. Dynergy, ale za to ma znacznie większą powierzchnię odbicia, na której tę energię uzyskamy. Nie trzeba dobrej techniki i dobrze wymierzonego odbicia, żeby posłać mocną piłkę na tył kortu. Prawie jakby młotem walił: byle trafić w piłkę, a ona już poleci całkiem szybko i daleko.

Wybaczanie błędów polega na tym, że główka o powierzchni 498 cm2 posiada całkiem spory sweet spot i drobne spóźnienia odbicia, czy złe ustawienie przy odbiciu nie mają ogromnego znaczenia, bo piłka leci mniej-więcej tam gdzie zakładaliśmy, czyli w obrys kortu.

Nie jest tak, że rakietą nie da się zagrać skrótu czy drop shota, oczywiście że można, ale precyzja z jaką wyślemy piłkę po takim odbiciu jest obarczona sporym błędem i trzeba to brać pod uwagę (inaczej mówiąc, losowa składowa odbicia jest większa niż przy bardziej precyzyjnych rakietach).

 

 

 

 

 

 

 

Jak ktoś lubi szybką i mocną grę, to na pewno rakieta dostarczy my wiele radości, bo Hammer będzie go wspomagał przy takim dynamicznym squashu. Do tego prawie w ogóle nie czuć wibracji.

Specyfikacja

Waga: Lekka (120 gram), faktyczna brutto z naciągiem i owijką to 148 gram
Balans: Head-Heavy (zmierzony to 39 cm)
Wielkość główki: Średnia (498 cm kwadratowych)
Cena katalogowa: 559 zł, jednak jest to model od lat dostępny na rynku i nową można kupić już za ok. 270 zł.

Rekomendacja

Jest to bardzo dobra rakieta dla osób, które zaczynają przygodę ze squashem. Wilson Hyper Hammer 120 jest zaprojektowany dla nowych graczy, którzy potrzebują sporo mocy i wytrzymałą ramę, w stosunkowo niewysokiej cenie. Po wymianie naciągu jest wykorzystywana również przez nieco bardziej doświadczonych graczy, którzy lubią grać szybko i mocno.

 

Wilson Hyper Hammer 120