Wynik ogólny
86%Wynik ogólny
Amortyzacja85%
Wentylacja90%
Stabilizacja85%
Komfort85%
Ocena czytelników 6 Głosów
78%

Produktów marki Head już kilka przetestowaliśmy, ale dzisiaj po raz pierwszy opisujemy nasze wrażenia po testach butów, które właśnie powinny trafiać na półki sklepowe.

Na polskich kortach squash nie często widuje się graczy w butach marki Head. Nie będę zgadywał dlaczego tak się dzieje, bo nie mam wystarczającej wiedzy na ten temat, ale może dzięki parze Head Revolt Indoor, którą dostaliśmy do testowania, ta sytuacja ulegnie zmianie?

Na buty te czekałem z rosnącą niecierpliwością od 5 lipca, gdy je zapowiedziałem w artykule dotyczącym testów rakiety Head Graphene Touch Speed 135 Slimbody AFP, więc możecie sobie wyobrazić moje zniecierpliwienie i ekscytację gdy w końcu dostałem paczkę do ręki i mogłem się do niej dobrać. Gdy już otworzyłem pudełko, wyrwało mi się ?Oh, łał!?

Wygląd

To moje pierwsze budy do squasha, które dobrze wyglądają. Czarne, z czerwonymi dodatkami i srebrno-szarym logo producenta. Żadnej cepelii ani techno kolorów. W końcu elegancja i charakter. W pudełku wyglądały nawet lepiej niż na zdjęciach, które wcześniej dostałem. Szkoda, że już nie miałem rakiety Touch Speed 135 SB, żeby je razem sfotografować, bo wizualnie to naprawdę zgrana para. Zamiast tego musiałem się zadowolić fotką z moją Dynergy 125.

Niestety zdjęcia nie oddają uroku tych butów (brakło mi dobrego oświetlenia), bo wyszły trochę za ciemne lub, z użyciem lampy, buty wyglądają jakby się błyszczały z każdej strony ? na żywo nie ma takiego efektu.

Z ulotki, którą dostałem od Head, dowiedziałem się, że buty powinny być dostępne w 2 wersjach kolorystycznych: testowanej czarnej i drugiej niebieskiej. Obie wersje są w stonowanej kolorystyce, choć mi bardziej odpowiada wariant w kolorze czarnym. Obie wersje powinny być dostępne w Polsce, ale to zależy od sklepów.

Technologie

Ponieważ to pierwsze buty Head, to napiszę kilka słów o niektórych użytych technologiach (przy okazji pokażę drugą wersję kolorystyczną):

Energy Frame ? boczne skrzydełka zapewniające stabilizację przy poruszaniu się na boki, szczególnie stabilizują okolice pięty;

Lateral Control ? system zabezpieczający przed wykrzywianiem się stopy przy bocznych przeciążeniach na wysokości śródstopia;

Drift Defense ? zewnętrzne zabezpieczania ze specjalnego tworzywa, szczególnie wokół palucha i przedniej części stopy, zapobiegające przecieraniu się butów;

Cooling System ? dodatkowe preformacje w wielu miejscach, mające zapewnić maksymalną wentylację i chłodzenie stopy;

Hybrasion+ – system zapewniający optymalną przyczepność do podłoża przy jednoczesnym zapewnieniu odpowiedniej wytrzymałości dla osób, które lubią się czasem poślizgać.

Head nie pisał o tym w ulotce reklamowej, ale od siebie dodam, że wzmocnienia otworów na sznurowadła wyglądają estetycznie i mocno, ciekaw jestem jak będą wyglądało za kilka miesięcy.

Waga

Dla butów w rozmiarze 43 waga pokazała 342 gramy. Czyli są w grupie tych cięższych butów, ale to i tak są lżejsze od Gel Blastów 7 o 8 gramów.

Przymiarka i na kort

Nie chciałem czekać do czasu, aż będę na korcie i buty założyłem prawie od razu po wyciągnięciu z pudełka i zrobieniu kilku zdjęć. Przy zakładaniu rzucił mi się w oczy ten nie podszyty na bokach język, ale nie sprawiło to problemów przy wkładaniu stopy w buty ? język się nie zawijał. Drobny problem miałem z dopasowaniem sznurowania, bo moja szeroka stopa wymaga kilku dodatkowych zabiegów z sznurowadłami, zanim dopasuję but do stopy. Z Headami się udało, choć chwilę to trwało.

Przeszedłem się kawałek i uwagę zwróciłem przede wszystkim na miękką wkładkę. W tych butach będą czuli się bardzo dobrze, wszyscy którzy lubią miękką amortyzację. Na początku poczułem coś jakby zapadanie się stopy w gąbkę, która ją otuliła (popatrzcie na kształt wkładki na zdjęciach przy wentylacji).

Jeszcze tego samego dnia udałem się na kort. Pierwsze wejście do klubu w tych butach nie jest łatwe, bo zanim w końcu udało mi dojść do kortu musiałem odpowiedzieć na całkiem sporo pytań, oczywiście dotyczących tych butów. Wśród ciekawskich przeważała opinia, że w końcu mam fajne buty do squasha. Też tak uważam.

Przyczepność

Przyczepność butów Head Revolt Indoor jest bez zastrzeżeń. Bardzo dobrze trzymają się powierzchni, na których grałem (na razie 2 różne kluby). Żadnych uślizgów, nawet przy wykrokach i na pięcie. Faktycznie bardzo dobrze trzymają przy zwrotach i zmianach kierunku, gdy ciężar ciała opiera się na zewnętrznej krawędzi stopy kostka jest stabilna.

Próbowałem ślizgów, ale nie udało mi się ich zrobić. Podeszwa zaskakująco dobrze zachowała się na kroplach potu. Trzeba przyznać, że podeszwa się firmie Head udała bardzo dobrze.

Trzymanie stopy i stabilizacja

Buty „układały” się przez trochę ponad 2 godziny (nami zabierzecie je na turniej lub mecz ligowy, pobiegajcie w nich na treningach lub w czasie sparingów). W tym czasie co jakiś czas musiałem poprawiać sznurowania i ułożenie języka. Po tym gdy już się wszystko dopasowało, stopa stabilnie spoczywała w bucie. Bardzo dobrze trzymana na wysokości śródstopia i ze sztywną piętą. Nic nie uciekało na boki, nie ma też tendencji do wyginania się kostki na boki. Wszystko stabilnie i pewnie.

Pewien problem miałem ze skarpetami kompresyjnymi, które trochę mi po bucie pływały, podobnie jak w innych testowanych wcześniej butach, więc po raz kolejny stwierdzam, że to wina tych skarpet, nie butów.

Wentylacja

Projektant tych butów sporo się natrudził, żeby zapewnić maksymalną, możliwą wentylację: otwory w podeszwie i wkładce, siatki w górnych częściach obuwia. I to wszystko działa. Jak na razie mam wrażenie, że to najlepiej wentylowane buty spośród wszystkich modeli zalecanych do squasha. Co prawda nie jestem w stanie zupełnie obiektywnie porównać ich z Tourami, ale zakładam, że jest to porównywalny poziom. Na razie, najdłużej miałem buty na stopach przez 2 godziny grania jednym ciągiem i przeszły tę próbę lepiej niż Yonexy. Schną też trochę szybciej.

Poniżej na zdjęciach, od lewej: wyciągnięta i odwrócona wkładka, wnętrze buta bez wkładki. 

Amortyzacja

Jak już pisałem, te buty pokochają gracze, którzy lubią miękkie wkładki. Biega i skacze się rewelacyjnie: nie czuć przeciążeń, które mogły by się przenosić na kolana. Stopa zapada się w but i przekazuje energię do wkładki i podeszwy buta.

Jedyne czego mi brakowało, to trochę sprężystości. Jak już pisałem, przy innych okazjach, wolę gdy but sprężynuje i nie pochłania tak dużo energii, ale osoby które przedkładają zabezpieczenie stawów przed odrobinę przyspieszenia, będą bardzo zadowolone.

Komfort i wytrzymałość

Buty są wygodne, niestety po około półtorej godziny na korcie pojawił się drobny mankament: w lewym bucie, miejsce gdzie język jest przyszyty do buta, od wewnętrznej strony stopy, delikatnie odstaje (jest zgrubienie) i zacząłem czuć ucisk na staw palucha. Przez kolejne pół godziny próbowałem różnych ułożeń języka, ale ucisk nie zniknął całkowicie. Może jeszcze z czasem się to jakoś uleży, jednak na razie jest to irytujący mankament, który przeszkadza po dłuższym graniu. Jeśli to się poprawi, to nie będę miał więcej zastrzeżeń do komfortu.

O wytrzymałości niewiele jeszcze mogę napisać. Jak widać na zdjęciu powyżej udało mi się zetrzeć ozdobne paski warstwy ochronnej (lewy obrazek), ale na razie to tylko drobny lifting wyglądu i w niczym nie przeszkadza. Zobaczymy jak buty będą wyglądały za pół roku, gdy guma zabezpieczająca zostanie znacznie lepiej zapoznana z chropowatością różnych parkietów.

Dla kogo?

Myślę, że mogę spokojnie te buty polecić do gry w squasha, wszystkim którzy lubią miękką amortyzację i świetny wygląd. Powinny zadowolić zarówno początkujących jak i zaawansowanych graczy. Cenowo są do buty ze średniej półki (cena katalogowa to 440 zł) i wyglądają na wytrzymałe (pisałem już, że są fajne?), więc powinny zadowolić wielu użytkowników.